Czy moda sprzedaje się z homoseksualizmem?

Czy moda sprzedaje się z homoseksualizmem?
Czy moda sprzedaje się z homoseksualizmem?
Anonim

Jezebel.com nie zadzierało innego dnia, kiedy zaczął jeden ze swoich artykułów, mówiąc, że magazyny modowe bezpośrednio grają na wzajemnych uczuciach kobiet. Ostatnio firmy mogą już nie kierować kampanii z zmysłowymi kobietami dla mężczyzn, ale jednocześnie nie jest etyczne wykorzystywanie pociągu homoseksualnego jako przemijającego trendu ze względu na efekt. Po złożeniu przyjrzymy się opiniom kilku zagranicznych ekspertów, zaczynając od artykułu Tylera McCalla opublikowanego w Fashionista.

Podoba ci się, ale nie tak

McCall dogłębnie zajmuje się terminem „zakochana dziewczyna”, który pojawił się ze względu na fakt, że nie jest już fajnie chwalić i uwielbiać koleżanki, które są coraz bardziej fajne, ale być do nich pociągającym.Ta trudna do wyjaśnienia para słów ma również wpis w Urban Dictionary, oznaczający: „Podziw i uwielbienie, jakie kobieta czuje dla innej kobiety, bez jakiegokolwiek pociągu seksualnego”. Wiele celebrytów używa tego hashtagu – WomenCrushWednesday – do publikowania zdjęć innych celebrytów, które podziwiają na Instagramie, takich jak Cheryl Cole i Khloe Kardashian.

Jednak obecność terminu „zakochana dziewczyna” jest modna, ale niekoniecznie pozytywna: według Nicolette Mason, otwarcie gejowskiej amerykańskiej blogerki plus size i felietonisty Marie Claire, jest to tak samo wymówka, jak wtedy, gdy mężczyźni chwalą innego faceta tak, że ostrożnie dodają, że nie ma wątpliwości, że są gejami. Niepotrzebne i krępujące wyjaśnienia, za pomocą których również zaprzeczamy temu, co możemy czuć: dlaczego nie mielibyśmy uważać tej drugiej kobiety za naprawdę atrakcyjną?

To tylko prosta sztuczka reklamowa

Lizz Rubin z Autostraddle.redaktorze działu mody com, nie powinieneś używać specjalnego określenia, aby uspokoić swoją córkę, że nie jest gejem. Według ekspertki od mody Arabelle Sicardi, postawę branży widać również w reklamach bielizny, które również pasują do lesbijskiego soft porn, które zawsze są sprzedawane z atrakcyjnymi kobietami. Pomimo tego, że osoby pracujące w tym zawodzie uważają się za otwarte, bardzo lubią bawić się w lesbijski schemat i fetyszyzować lesbijki: albo są seksowne przy ołtarzu, albo modne, chude androgyniczne feministki albo feministki z owłosionymi nogami w kapciach Batz. Rubin została również kilkakrotnie poinformowana, że ​​jeśli jest lesbijką, jest również brzydka i gruba, a każdy, kto pracuje w branży modowej, wie, że nie ma większej zniewagi.

Kuncsaft lub kolega

Autorka Fashionista i Mason w końcu doszli do wniosku, że termin „dziewczyna sympatia” niekoniecznie musi być od razu skreślony ze słownika, ale zamiast tego należy znaleźć coś innego: efektem jest subtelne wzmacnianie negatywnych stereotypów o gejach” – mówi Mason.„Nigdy nie rozumiałem, dlaczego kobietom tak trudno jest po prostu powiedzieć, że naprawdę szanują inną kobietę lub myślą, że jest wspaniała. Dlaczego musimy formułować nasze uczucia i ubierać je w słowa w ten sposób?” dodaje Mason.

Dziewczyna sympatia nie jest niczym nowym, Reina Lewia i Katrina Rolley piszą w swojej książce „Ad(dressing) the Dyke: Lesbian Looks and Lesbian Looks”, że branża modowa uczy kobiety, jak je „konsumować”. ciała kobiet reagują na ich zmysłowość, ale nie jak mężczyzna przegrzany seksualnie, a raczej utożsamiają się z obrazem. Patrząc na zdjęcia, kobieta automatycznie identyfikuje się z pozycją przedstawionej seksownej osoby pozującej dla nieznanego mężczyzny, więc istnieje pewien wyimaginowany „męski punkt widzenia”, który sprawia, że ​​kobiety mogą bezpiecznie cieszyć się tymi zdjęciami bez żadnych podtekstów lesbijskich; w pewnym sensie zwalnia je z góry.

Pozycja mężczyzn na erotycznie brzmiących zdjęciach modowych i artykułach wstępnych jest bardzo interesująca: mężczyzna jest outsiderem, podczas gdy kobieta może urzeczywistniać swoje pragnienia w wyreżyserowanym, homoseksualnym świecie stworzonym przez bezpieczną fantazję.Dobrym tego przykładem jest dwunasty numer magazynu Purple, w którym Terry Richardon najpierw stoi rozpaczliwie obok rozwiązłych modelek, a potem w ubraniu obserwuje zza kamery, jak trzy kobiety rozpieszczają się nawzajem. Tutaj zatem pojawia się również figura przedstawiająca wyobrażony „męski punkt widzenia”.

Tylko standardowy wstępniak Terry'ego Richardsona

Lewis i Rolley zauważają, że w przypadku tego rodzaju materiałów buduar lub burdel jest zwykle tworzony w studiach, więc „domniemana heteroseksualna widzka może sobie wyobrazić siebie w tej sytuacji tylko na dwa sposoby, albo jako cipa lub jako kolega, czyli prostytutka” – tak wyobraża sobie siebie w homoseksualnym doświadczeniu, w świecie, w którym mężczyźni są absolutnymi outsiderami.

Związek lesbijek to tylko fantazja

Ciekawe, że kobiety na zdjęciach nie są ze sobą w prawdziwym związku. Dobrym tego przykładem jest materiał bieliźniany włoskiego Vogue'a z czerwca 2011, ujęcie modelek w dużych rozmiarach, których tytuł (Sogno di Donna, czyli marzenie kobiety) wiele mówi o koncepcie.W serialu nakręconym przez Stevena Meisela cztery dobrze znane pulchne modelki, Robyn Lawley, Candice Huffine, Marquita Pring i Tara Lynn, są smutne w nici, w erotycznych pozach, ich jedyny prawdziwy związek jest z aparatem.

Powiedział okładka Vogue

Obecność wyimaginowanego, uniwersalnego męskiego spojrzenia jest najbardziej widoczna w reklamach bielizny, co oznacza, że ​​domy mody chcą przede wszystkim kierować reklamy seksownej bielizny do mężczyzn.

„Większość marek bieliźnianych i ich reklamy kojarzą bieliznę z mężczyznami, co jest nie tylko dużym błędem, ale także nudne. Świat mody zmierza w kierunku bardziej prowokacyjnej linii, to nie przypadek, że w ostatnich latach fajnie stało się reklamowanie z tą samą płcią” – mówi dziennikarka modowa Arabelle Sicardi, która mówi, że główny problem z materiałami modowymi przegrzewał się z tego rodzaju kobieca seksualność polega na tym, że związki lesbijskie są przedstawiane jako fantazja, chociaż są to relacje między takimi kobietami, a kobiety są również prawdziwe.

To najprostszy sposób na szok

Inny problem polega na tym, że branża modowa wyraźnie chce szokować scenami naładowanymi homoseksualizmem, czyniąc atrakcyjność wymiennym trendem: według Sicardi, dobrym tego przykładem jest okładka magazynu V, na której Rihanna i Kate Moss pieszczą się w bieliźnie, patrząc tępo przed siebie. Co za "żart", lesbijskie nastolatki na dyskotece ze względu na chłopaków.

Puste spojrzenia

„W ten sposób magazyny lub kampanie modowe ustawiają lesbijskie pozy w zabawny sposób, jakby dwie kobiety nie flirtowały ze sobą, ale tylko łaskotały się nawzajem. Beztrosko, tak łatwo, jak zdejmowanie majtek. Jak Kate Moss i Rihanna pozujące na okładce V Magazine w zeszłym roku. Spoglądają w obiektyw zmysłowo, ale tępo. To upokarzające, jak branża traktuje orientację seksualną, jakby to był tylko przemijający trend” – kontynuuje Sicardi, której słowa potwierdza wydanie magazynu Style z 2012 roku: wtedy magazyn apostrofował trend jako „lesbijski szyk”, tak jakby pociąg seksualny również być tylko trendem w modzie, do którego wystarczą buty i naszyjnik z ćwiekami, już tam jest.A kiedy się znudzimy, możemy go zdjąć. Lizz Rubin też nie jest zbyt pozytywnie nastawiona do najnowszego szaleństwa:

Branża mody nie dba o homoseksualizm

„Świat mody jest coraz bardziej otwarty na lesbijki, o ile ubierają się w kobiecym lub androgynicznym stylu. Nie sądzę, by branża modowa szanowała lub była otwarta na lesbijki bez tych cech. Chociaż istnieją wyjątkowo udane gejowskie kobiety, a przynajmniej otwarcie męsko wyglądające modelki, takie jak pływaczka, która stała się modelką i artystką Casey Legler, 46-letnia modelka i aktorka Jenny Shimizu, Erika Linder, która występuje również w męskich kampanii lub Stella Tennant, która jest szlachetnego pochodzenia”.

Jenny Shimizu na okładce Vogue Singapore

Wszyscy eksperci zgadzają się, że seksualność nie jest modą, fajnym dodatkiem, czymś, co powinno być używane i reklamowane w jakiejkolwiek formie w tak zredukowanej, ogłupiałej formie.Lesbijstwo nie jest „szykowne”, nie jest przemijającym trendem, nie powinniśmy zapełniać stron bardziej sztucznie tworzonymi scenami homoseksualnymi, bez względu na to, jak fajnie jest teraz reklamować wszystko z kobietami zamiast klasycznego składu modelek damsko-męskich.

Popularny temat.