Sprawa Jamiego z lubieżnym szwedzkim biggiem

Sprawa Jamiego z lubieżnym szwedzkim biggiem
Sprawa Jamiego z lubieżnym szwedzkim biggiem
Anonim

Kiedy słyszę słowo książka kucharska, od razu przychodzą mi na myśl ta już rozsypana, odziedziczona po babci Ilonie Horváth, czy czerwona, twarda Váncza w twardej oprawie. Potem, kiedy o tym pomyślę, oczywiście jest wiele nudnych książek kucharskich z okropnymi zdjęciami, które mogły zostać przez pomyłkę wprowadzone na rynek - bo nie tylko nie można nauczyć się z nich gotować, ale nawet dzieci nie. lubię je przeglądać. Więc co można z nimi zrobić? Zostawić je na półkach, dopóki nie zostaną przecenione o 80 procent, a następnie kupić ich dużo, aby urocza teściowa mogła dostać jeden z nich w prezencie na każde święto.

MG 5225

Tak, no i oczywiście są też niezwykle wymyślne książki kucharskie, które zazwyczaj przedstawiają skomplikowane i trudne do wymówienia potrawy, przedstawiając przepis w najbardziej skomplikowany sposób. Cóż, te też przyprawiają mnie o dreszcze, a nawet nie są odpowiednio wycenione.

Ostatnio trzy książki kucharskie wylądowały w redakcji, zastanawialiśmy się, czy są dobre.

Hembakat - słodka książka IKEA

Hembakat oznacza "domowy", więc ci, którzy znają szwedzki mają dobry przypadek, a ci, którzy nie znają, przynajmniej teraz wiedzą. Zawiera przepisy na trzydzieści klasycznych ciast, w tym ciasteczka i ciasta.

MG 5218

Dlaczego ta książka kucharska jest dobra: opisuje przepisy niezwykle prosto, bez zbędnych słów, tylko listę składników i proces przygotowania krok po kroku tak prosto, jak to możliwe. Są nawet wskazówki dotyczące jednego lub dwóch przepisów, a zdjęcia też są genialne.

Co więcej, jest też sfotografowane, ile potrzeba ciasta, co uważam za świetny wynalazek. Nie tylko dlatego, że jeśli pieczesz z dzieckiem, może ono żartobliwie nauczyć się liczyć z przepisów, ale dlatego, że jest to naprawdę świetna pomoc, gdy nie musisz czytać tekstu, aby dowiedzieć się „ile jajek potrzebujesz na arcydzieło?" No i oczywiście dobrze jest też od razu zobaczyć, z jakich składników jest zrobione ciasto, to także swego rodzaju ulga dla deseriarza.

Przepisy: książka kucharska niekoniecznie zawiera nieznane słodycze, ale zawiera również wiele typowych szwedzkich ciast. Zdecydowanie warto kupić taki z podstawką, jeśli masz dość ciągłego blokowania się klawiatury, ponieważ przeglądasz przepisy online.

Gdybym mógł dla ciebie gotować

Okładka nie jest już codziennością, tak naprawdę to nie zdjęcie wpadło mi w oko, ale fakt, że ma grubą twardą okładkę jak poważny album prezentujący dzieła sztuki. Ale to nie jest album, ale tom, który zbiera przepisy i opowiada historie.

B1086060

I tak, są w nim rzeczy, które mnie wzdrygnęły, na przykład zalecenie z tyłu okładki, zwłaszcza atrakcyjne i seksowne przymiotniki, a także smukłe nadgarstki bransoletek, przerażały mnie. Zdecydowanie nie polecamy tej książki tym, którzy są zirytowani tym, że czują, że muszą być demonem seksu nawet podczas gotowania. Jednak sam koncept jest świetny, przepisy są dobre, a zdjęcia nie są typowymi nudnymi zdjęciami jedzenia.

Szwedzka gościnna blogerka i kucharka telewizyjna Lotta Lundgren stworzyła tę niezwykłą książkę kucharską, która zawiera łącznie sześćdziesiąt przepisów. Czytając ją, trudno się domyślić, czy obdarzona obecnie (zaciemnionym) żyłką artystyczną pisarka jest osobą bardzo uzdolnioną w gastronomii, czy typową kobietą po czterdziestce, z dużą ilością frazesów. To zdecydowanie ciekawe połączenie i jeśli czasami musiałem pominąć jakąś historię, bo się znudziłem, większość z nich sprawiała mi dużo frajdy.

MG 5232

Dlaczego ta książka kucharska jest dobra: absolutnie sprawia wrażenie, że publikujesz przepisy szybko nabazgrane ręcznie w domu, co sprawia, że ​​wszyscy czują, że książka jest ich własna. Daje wgląd w codzienne życie Szwedów (czy pomyślałbyś, że Szwedzi mogą być brązowi?) oraz w życie pisarza. Każdy przepis zawiera krótką historię, która często nie dotyczy nawet jedzenia. Świetnie sprawdza się również jako podpórka do książek, ponieważ waży co najmniej półtora kilograma, uważaj, aby nie upuścić jej na nogi podczas obracania!

Przepisy: w przepisach można znaleźć dania z różnych kultur, oczywiście „szwedzkich”. Greckie, arabskie, francuskie, hiszpańskie, włoskie i lokalne potrawy nie są szczególnie wyjątkowe, ale mają kulinarne specjały, po prostu podane. Jednym z moich ulubionych są lody miętowe z polewą czekoladową, jeśli masz czas, upewnij się, że to zrobisz!

Jamie: 30 minut

Przyznaję, miałem co do tego wątpliwości. Od lat układam na półce angielski oryginał książki, którą otrzymałem w prezencie po jej publikacji. Nie mam problemu z Jamiem, ma książkę kucharską, którą bardzo lubię i która była jedną z moich najczęściej używanych przez wiele, wiele lat. Ale jakoś nie zaprzyjaźniliśmy się z 30-minutowym - oryginalnym.

zdjęcia (7)

Jednak koncepcja jest dobra (za chwilę to wyjaśnię), po prostu czułem, że ta książka jest trudna w użyciu w węgierskich warunkach. Kiedy ukazała się wersja węgierska, interesowało mnie głównie, czy można ją uczynić bardziej użyteczną. Krótka odpowiedź: pomimo zauważalnego wysiłku, niestety niewiele. Niestety, bo to sympatyczny koncept i naprawdę zgadzam się z jego przeznaczeniem.

Dlaczego ta książka szefa kuchni jest dobra: chodzi o to, że przedstawia kompletne linie menu składające się z 2-3 dań, które można przygotować w 30 minut za pomocą etui i ściągacza.Fakt, że etapy każdego przepisu nie są wymienione osobno, oddzielone od żywności, ale zmieszane razem, bardzo pomaga w zapewnieniu, że praca przebiega naprawdę gładko. Innymi słowy: postępujemy równolegle z każdym posiłkiem, a opis wyraźnie pokazuje, kiedy następuje etap każdego dania. To jest świetne, zwłaszcza dla tych, którzy mają mniej rutyny w kuchni - największym przekleństwem braku wprawy jest to, że możesz tracić dużo czasu na słabą organizację pracy.

Przepisy: wszystko jest tutaj. Od Anglii po Indie, od Jamajki po Hiszpanię, od Meksyku po Maroko. Prawdopodobnie nie ma osoby, która nie znalazłaby kombinacji dla swoich zębów w 50 pasku menu. Utrudnia to podstawowy problem. To, co jest uważane za oczywiste w angielskim (wielkim) supermarkecie, nie jest tutaj takie. I niestety prawie każda linia menu zawiera przynajmniej jeden składnik, który nie jest trywialny do kupienia w domu.

zdjęcia (6)

Z jednej strony półprzygotowane/puszkowane/mireli składniki, które są oczywiście niezbędne, jeśli chcemy zrobić kilka dań w pół godziny. W wolumenie nie ma tych niedopuszczalnych, ale jest wiele takich, których nie mamy, albo w złej jakości, albo nierealistycznie drogich.

W takim razie, aby nie iść dalej, na przykład entuzjastyczne stosowanie zielonych przypraw jest świetne, z całego serca je popieram, tylko węgierskie sklepy nie przechowują niezawodnie świeżej kolendry, mięty, fasoli i bazylii oraz jedzenia nie będzie taki sam z wysuszoną wersją tych.

Chociaż tłumacze byli bardzo ostrożni, próbując dodawać wyjaśnienia do nietrywialnych rzeczy, niektóre elementy można uzyskać tylko po przeprowadzeniu poważnych badań. Miałbym problemy z: fasolką lima w puszce, dojrzałymi pomidorami lucullus lub śliwkami, 3 łyżeczkami twarogu cytrynowego - plus wspomniane już 4 rodzaje świeżych ziół - ok, ale nie każdy rośnie szałwia, rozmaryn, mięta i liście laurowe w ogrodzie.Ale są też inne takie rzeczy - losowo z innego przepisu - blanszowane orzechy laskowe, dobrej jakości kozerv waniliowy sos (z którego zamienił się w budyń), więcej, więcej - u nas nie są gotowe, a jeśli są, to trzeba szukać im, a tym samym pozbyliśmy się pierwotnego pomysłu: aby każdy mógł w prosty i szybki sposób przygotować bardzo dobre menu. Skupiamy się na każdym, kto ma już rutynę w kuchni, można znaleźć prostszy/łatwiej dostępny substytut prawie wszystkich takich problematycznych pozycji, ale to niestety nie pomaga początkującym, którym ta książka naprawdę by się spodobała.

Popularny temat.