Joan Miró odważyła się narysować fiuta na plakacie

Joan Miró odważyła się narysować fiuta na plakacie
Joan Miró odważyła się narysować fiuta na plakacie
Anonim

Katalońskie działo to teraz prawdziwa gwiazda Wiednia, ponieważ Albertina zorganizowała wystawę życia Joana Miro, hiszpańskiego (ale podkreślmy jeszcze raz: katalońskiego) artystę wizualnego zatytułowaną Z ziemi do nieba. Miró można nazwać dziecinnym i można go obsesyjnie uwielbiać, ale jedno jest pewne: wystawa została przygotowana z takim austriackim profesjonalizmem, że nawet osoby należące do tej drugiej grupy znajdą w niej przyjemność. Bonus: kiedy tam będziesz, obejrzyj stałą wystawę Moneta do Picassa w tym samym miejscu, która opiera się na kolekcji Batlinera i była dla nas wspaniałym przeżyciem.

Miejsce

W ostatnich dziesięcioleciach (stuleciach) w Wiedniu narosła dość solidna rutyna organizowania wystawy na dużą skalę, która jest stosowana również teraz.Umieszczenie obrazów można uznać za udane, reżyserzy zastosowali bardzo proste pogrupowanie chronologiczne. Oświetlenie było bliskie ideału, ale tu też popełniono błąd literowy: zastosowano punktowe źródła światła, więc w dużym tłumie czasami byliśmy zmuszeni patrzeć na zdjęcie z miejsca, w którym światło reflektora pięknie odbijało się od oleju -malowane płótno.

Wystawę Joan Miró można oglądać w Wiedniu

Naszym problemem było to, że musieliśmy wejść do Albertiny w Noc Muzeów (Lange Nacht der Museen) i walczyć z tłumem. Bo podstawą zwiedzania wystawy jest to, że nie wolno chodzić na dużą wystawę w dniu otwarcia, w dniach po niej, w dniu zamknięcia, w dniach poprzedzających oraz na jakąkolwiek imprezę lub podczas obniżki ceny biletu. W takich przypadkach zamiast spokojnej zabawy dostają piszczące dzieci, ciocie, które czytają tytuł i nawet nie patrzą na zdjęcie, oraz walczące, koneserskie hipsterki w zawodzie.

Wystawa

Potem, gdy już masz dość awangardy, przedstaw się i wyjdź po angielsku!

Joan Miró przeżyła ciekawe i brutalnie długie życie i wypracowała styl, którego nie można pomylić z innymi malarzami, co sprawia, że ​​wystawę warto zobaczyć nawet dla tych, którzy nie bili się do ziemi dla tego stylu. Z jednej strony zdjęcia Miró są proste, mają totalną orgię kolorów, przemieszane są wszelkiego rodzaju zabawne plamy i kształty, ale nie tak gęsto jak na obrazie Kandinsky'ego. Jeśli pewnego dnia będziemy mieli dziecko, na pewno wydrukujemy dla niego kilka kolorowych Miros w jego pokoju. I nie ma w tym przesady: Miró jest typowym malarzem, którego dziecko z roku na rok lepiej rozumiałoby i widziało inaczej, jego obrazy dają do myślenia (nie wspominając o rzeźbach), zawsze widać w nim nowe wymiary.

I oczywiście Miró zaspokaja również ciekawość podglądaczy odwiedzających wystawy, jego obrazy są pełne genitaliów, zwłaszcza penisy, można zobaczyć włochate orgie, podczas gdy stale pojawiają się stałe symbole: czarne kropki połączone czarnym kreska i dziecięca gwiazda z ośmioma punktami (ciekawe jest, że jest to paralela z pop-kultu, że ta gwiazda przypomina nieco bardziej stylizowaną na symbol Red Hot Chili Peppers, tyle że nazywają ją anielskim dupkiem).Bez względu na to, jak oceniasz Miro, zdecydowanie warto zobaczyć obecną wystawę, to wspaniałe przeżycie zobaczyć dzieło życia jednego z największych geniuszy malarstwa ubiegłego wieku i uświadomić sobie, że tak, on sam nałożył tę plamę malować na płótnie.

A w nawiasach, jeśli już wspomnieliśmy o tym na początku artykułu, warto napisać kilka linijek o wystawie stałej zatytułowanej Od Moneta do Picassa. Klasyczna sztuka współczesna, na którą składają się prace z kolekcji Batlinera. Impresjonista, fowista, kubista, suprematysta itp. serie obrazów zastępują się nawzajem i jest to wystawa o wiele ciekawsza z punktu widzenia tego, że nie przedawkuje się prac jednego artysty, ale można ciągle spotykać się z nowymi punktami widzenia i stylami. Szczególnie interesujące jest to, że przy wsparciu dużego rosyjskiego banku powstała również potężna rosyjska sekcja wystawy ze zdjęciami Malewicza i Chagalla na czele. Warto to obejrzeć właśnie dlatego, że stanowi doskonały przekrój rozwoju europejskiej sztuki plastycznej od końca XIX wieku do połowy XX wieku. Wspornik zamknięty.

Polecamy

Ci, których choć trochę pociąga konstruktywna awangarda, którzy chcą znów być dzieckiem w zdumieniu, którzy lubią stać przed obrazem i zastanawiać się nad jego znaczeniem i dla każdego, kto się wydarzy być w Wiedniu do przyszłego stycznia: zdecydowanie sprawdź to, warte tej jednej godziny!

Miro - Von der Erde zum Himmel

Od czego? 12 września 2014 r.

Jak długo? 11 stycznia 2015

Kiedy? Otwarte codziennie od 10:00 do 18:00, z wyjątkiem środy, kiedy są otwarte do 21:00

Gdzie? Wiedeń, Albertinaplatz 1., dojazd metrem U1, U2, U4 (przystanek Karlsplatz/Oper), metra U3 (Stephansplatz), tramwajami 1, 2, D, 62, 65 i Badner Bahn (Staatsoper/Kärtner Ring) i 3A z autobusem miejskim (Albertina).

Ile to kosztuje? Bilet dla dorosłych 11,9 euro (3700 HUF), emeryt 9,9 euro (3050 HUF), do lat 19 gratis, więcej cen biletów tutaj.

Ile działa? Około 100 prac.

Co? Obrazy, rysunki, rzeźby, rzeźby z brązu.

Popularny temat.