Anonim
Image

W 2007 roku, kiedy ówczesny nauczyciel gimnazjum Luke Perry powiedział swoim uczniom, że będą pisać powieść w ciągu zaledwie jednego miesiąca, założył, że będzie on kierownikiem zadania, zmuszając ich do zrobienia czegoś, co było dla nich dobre. Ale tak się nie stało.

Początkowo uczestniczyło w nim 12 dzieci z szóstej klasy Perry'ego. Potem rozeszła się wiadomość, inni nauczyciele polubili tę koncepcję, dyrektor wyraził zgodę na tymczasowe odłożenie regularnego programu nauczania, a 115 dzieci - w pełni jedna trzecia uczniów w Springfield Middle School, szkole miejskiej w Battle Creek, Michigan - napisało powieści. Gromadząc się w klasach przed szkołą i pozostając po nich, uczniowie nawet pominęli lunch, aby wyrzucić swoje historie.

Gdy życie literackie się utrzymało, rola „zadania” Perry'ego zniknęła. Został człowiekiem techno i głównym cheerleaderką, publikując fragmenty na korytarzach, zachęcając studentów do czytania swoich powieści za pośrednictwem systemu nagłośnienia, a pod koniec gorączkowo produktywnego miesiąca zapraszając członków rady miasta i lokalnych reporterów na przyjęcie z czytaniem powieści.

W 2008 r. Uczestniczyło około 250 uczniów w okręgu szkolnym.

„Nie mogę się na to pochwalić” - mówi Perry. To, jak twierdzi, najbardziej niesamowite doświadczenie jego dziesięciu lat pracy jako pedagoga. „Nigdy więcej nie nauczę w ten sam sposób”.

On nie jest sam. Jest jednym z 22 000 uczniów i 600 szkół, którzy obecnie uczestniczą w Programie dla młodych pisarzy, będącym rezultatem Narodowego Miesiąca Pisania Powieści lub NaNoWriMo. W wyznaczonym miesiącu pierwsi równiarki proszeni są o napisanie kilkuset słów, piątoklasistów około 5000, gimnazjalistów 10 000; licealiści często rozdrabniają 20 000–50 000 słów. Uczeń wygrywa, spotykając liczbę słów, którą wyznaczył.

Program jest bezpłatny dla szkół, które otrzymują przyciski, naklejki, plakaty oraz dostęp do interaktywnej strony internetowej mającej na celu zabawę w pisaniu. I jeszcze jedno: nauczyciele nie powinni oceniać swoich uczniów pod kątem treści, a nawet koniecznie czytać, co piszą.

„Nie chodzi o czytanie swojej pracy”, mówi Candace Cunard, 19-letnia studentka college'u i stażystka NaNoWriMo, która pisała powieści w liceum i kontynuuje do dziś. „Chodzi o to, żeby to napisać”.

Nawet entuzjaści przyznają, że wszystko w NaNoWriMo wydaje się sprzeczne z intuicją. Ilość nagrody, a nie jakość? Zignorować gramatykę? Zapomniałeś pisowni? Cholerna edycja?

Czek. Czek. Czek. Czek.

The Writer Stuff

Krajowy Miesiąc Pisania Powieści rozpoczął dziesięć lat temu Chris Baty, były dziennikarz, który żartobliwie nadał swojemu projektowi imponującą nazwę, aby zachęcić siebie i swoich przyjaciół do wytrwania w najgorszych momentach „powieści” - tak, zamienili rzeczownik w czasownik - za miesiąc. Wyznaje, że jego ambicje literackie nie były tak naprawdę powieściopisarzem, ale po prostu zdolnością powiedzieć ludziom na przyjęciach, że jest pisarzem. Za podżeganie do tego globalnego jamboree-powieści Baty obwinia „dobrych przyjaciół, którzy zachęcają mnie do złych pomysłów”. Ale za humorem kryje się śmiertelnie poważna pogoń.

„To był głupi pomysł, ale coś się stało i już nigdy nie będziemy tacy sami” - mówi Baty. Coś w skompresowanych ramach czasowych okazało się magiczne. Wewnętrzny cenzura / redaktor został zamknięty; słowa płynęły. Nie mając czasu na wątpliwości perfekcjonizmu, idea tego, co było możliwe, poszerzyła się.

Baty nigdy nie musiał sprzedawać National Novel Writing Month. W drugim roku miał 140 osób piszących powieści i doszedł do wniosku, że osiągnął szczyt. Ale w 2001 roku blogi rozpowszechniły informacje, a Baty, która wciąż ręcznie przetwarzała rejestracje, odrzuciła aplikacje na 5000. Niedługo potem usłyszał, że Narodowe Radio Publiczne ogłosiło, że Listopad był krajowym miesiącem pisania powieści. „W powietrzu było szaleństwo” - mówi.

W 2008 roku prawie 120 000 osób dorosłych z co najmniej 45 krajów zostało autorami. Baty mówi, że NaNoWriMo przekształciło się w największy konkurs literacki w historii świata. Nagroda dla zwycięzców? Samozadowolenie i certyfikat nagrody w postaci pliku PDF - pisarze mogą go pobrać, a następnie wpisać w nim swoje nazwy.

Program dla studentów, rozwijający się w równie szybkim tempie, wyewoluował z nauczycieli, którzy chcą dzielić się swoim pisaniem z uczniami. W 2002 r. Ówczesny nauczyciel Dan Moulthrop, który pisał powieść w ciągu miesiąca, dał swoim studentom pierwszego roku w San Lorenzo High School w San Lorenzo w Kalifornii zadanie, aby zrobić to samo. „Moi koledzy spojrzeli na mnie podejrzliwie” - wspomina. Kwestionowali, jak mógłby zabrać ze sobą „wszystkie moje dzieci w tę podróż”, co stanowi poważny problem, przyznaje Moulthrop. Cele uczniów wahały się od 3000 do 50 000 słów. Moulthrop odkrył, że nawet dzieci z niższej klasy uczniów dostały coś z tego doświadczenia. „Mniej bali się słów, języka i pisania niż kiedyś” - mówi.

Eric Juster, jeden z jego uczniów, miał 14 lat, kiedy napisał powieść o 50 000 słów. To było sześć lat temu. „Nawet teraz, gdy patrzę na trzy artykuły z badań historycznych, które muszę napisać w tym miesiącu”, mówi Juster, obecnie student Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, „myślę sobie:„ To nic. Napisałem Ponad 50 000 powieści w ciągu miesiąca!

W 2004 r. Uruchomiono program dla młodych pisarzy - a Baty mówi, że uczniowie stwierdzili, że „ich stosunek do pisania i książek został na zawsze zmieniony”.

Jesteś tam, Oprah? To ja, Dominique

Dzisiaj NaNoWriMo uczy się na kursach uniwersyteckich. Napisano książki o tym, jak napisać powieść w ciągu miesiąca, a 27 uczestników opublikowało swoje książki, w tym Sara Gruen, autor bestsellera Woda dla słoni.

Nauczycielka Salome Milstead napisała powieść, zanim podjęła decyzję o przydzieleniu uczniom tego zadania w Akademii Sztuk Pięknych w San Francisco; odkryła, że ​​jej uczniowie nie byli zastraszeni tym pomysłem. „Właśnie ustawiłeś okazję, a uczniowie sięgają po nią” - mówi.

„Jeśli nauczysz ich wyciszać ten wewnętrzny głos krytyczny, aby mogli przedstawić swoje pomysły na papierze, możesz nauczyć je umieszczania przecinków we właściwym miejscu, restrukturyzacji i znajdowania brakującego zdania wprowadzającego” - powiedziała. „Ta część jest łatwa. Trudność polega na tym, aby dzieci, które zniechęciły się, straciły wewnętrzną motywację, ponownie napisały”.

Michaela Parry wykroczyła poza to, co uważała za możliwe, pisząc 50 000 słów o ponurym żniwiarzu i konkurując słowami z Milsteadem. Aby ukończyć powieść na czas, Parry musiała przekonać niektórych innych nauczycieli, by uczynili jej wyrozumiałość przy wykonywaniu zadań.

Dominique Martin, inna studentka Akademii Sztuk i Nauk, twierdzi, że „poczuła się spełniona, że ​​to zrobiłem”. Jej matka, księgowa, była tak dumna, że ​​przyniosła powieść na 10 000 słów, aby inni mogli ją przeczytać. Nawet młodszy brat Martina, AJ, piątoklasista w innej szkole, chciał napisać „powieść” na 1000 słów.

Ariel White określa się jako „niezbyt wielka miłośniczka języka angielskiego” w zeszłym roku, kiedy napisała dokładnie 35 001 słów dla klasy Milsteada. Wysiłek dał jej pewność, że dobrze sobie radzi w niepowiązanych tematach, takich jak nauki o środowisku, gdzie wcześniej była „niepewna”. Mówi: „Poleciłbym stosowanie NaNoWriMo każdemu, kto ukończył 6 lat”.

Sześć osób może wydawać się bardzo młodych, ale nauczycielka pierwszej klasy Lily Jones spotkała się z takim sukcesem w 2007 roku, zrobiła to ponownie w 2008 roku. Nalegały na to jej dzieci z North Oakland Community Charter School w Oakland w Kalifornii. Każdy pierwszoklasista został zapytany, na co czeka w tym roku. Jedno dziecko wypisało: „Bądź gwiazdą rocka”. Ale inny, Langston, odzwierciedlał konsensus klasowy, kiedy ogłosił ambicję „napisania powieści”. Widział, jak pierwszoklasistki zeszłego roku pisały powieści, a teraz będzie miał swoją szansę.

Uznając realia umiejętności pierwszej klasy, Jones wyznaczył wspólny cel na 5000 słów. Przyznaje, że to chyba odcinek, ale jej celem nie jest liczenie słów - chodzi o to, że jej uczniowie są podekscytowani pisaniem. A w pierwszym szkolnym dniu w listopadzie Langston zaczął pisać o rodzinie, która skacze jak fasola i „wchodzi do jaskini z gorącą lawą i musi ją ominąć”. W pobliżu jego kolega z klasy Brendan pisał thriller o „vakumclyner”, który próbuje wyssać listy.

Team Kid Lit

Ponieważ pisanie może być samotnym doświadczeniem, NaNoWriMo zachęca pisarzy-studentów do pracy zarówno w klasach, jak i w domu. Witryna programu dla młodych pisarzy NaNoWriMo, bezpieczna dla dzieci, pomaga w walce z niebieskimi nastrojami i blokadą pisarza. Dzieci mogą budować online, czytać o „poradach dotyczących przetrwania” lub odwiedzać fora takie jak Szpital Plot i Wojny Światowe. Mogą publikować fragmenty i rozmawiać z rówieśnikami o alternatywnych sposobach powiedzenia „powiedział”, tak jak „warknął”, „wymamrotał”, „płakał” i „dokuczał” (nieważne, że pewnego dnia profesjonalni redaktorzy sprawią, że wrócą do „powiedział”).

W internetowym Cafe Postaci powieści studenckie dyskutowały ostatnio, czy postacie można oprzeć na sobie i swoich przyjaciołach. „Weź dziwactwa od prawdziwych ludzi, a to sprawi, że będzie to bardziej wiarygodne” - napisała jedna dziewczyna. „Następnie rozwijaj je i dopasowuj do siebie, a nikt nigdy nie będzie wiedział, że były oparte na twoim partnerze z laboratorium naukowego”. W banku nazw dzieci pomagają sobie nawzajem w rozwiązywaniu odwiecznego problemu powieściopisarza, przekazując możliwe imiona postaci.

Znani pisarze, tacy jak Jerry Spinelli, udzielają wskazówek, jak iść naprzód lub jak pisać świetne zakończenia. NaNoWriMo ma trzy odpowiednie dla wieku skoroszyty, które zamieniają pisanie w przejażdżkę w wesołym miasteczku i uczą podstaw - dialogu, fabuły, postaci, napięcia - i innych elementów składowych fikcji.

NaNoWriMo nie jest pozbawione krytyków, a ci, którzy się z nim zgadzają, kpią z poważnego aktu pisania w długiej formie. I każdy, kto pisze na życie, może być skłonny się zgodzić. Ale dla nauczycieli w naszym wieku odpornym na słowa program oferuje przynajmniej promień światła na końcu słabego tunelu literackiego. Założyciel Chris Baty, który działa poza organizacją macierzystą NaNoWriMo, Office of Letters and Light, i jego fani mówią, że ci, którzy widzą projekt sceptycznie go nie rozumieją.