Anonim

Pamięć jest interesującą rzeczą. W szkole tak bardzo staramy się, aby uczniowie pamiętali różne rzeczy, ale niektóre wspomnienia są odciskane w nieusuwalny sposób bez żadnego wysiłku. Na przykład mam żywe wspomnienie tego, gdzie byłem i co robiłem 11 września 2001 r. Każdy, o kogo zapytałem, ma żywą pamięć o tym tragicznym wydarzeniu. Pamiętają innych ludzi w pokoju i ich reakcje. Pamiętają kolory, otoczenie, a nawet dźwięki, jakby korzystali z nagrania wideo.

Co najważniejsze, wszyscy nadal odczuwamy ciężar udręki i frustracji z powodu tchórzliwych aktów terroryzmu, a także wylew współczucia dla mężczyzn, kobiet i dzieci, którzy znaleźli się bezpośrednio w szkodliwy sposób.

Inne wspomnienia z historii, których doświadczyłem, są czasem wzruszające, a czasem rozmyte. Na przykład w 1968 roku pamiętam, jak moja rodzina oglądała telewizję, mając nadzieję, że mój brat nie zostanie powołany do Wietnamu (nie został wybrany). Mam niejasne wspomnienia z oglądania, jak Neil Armstrong zeskakuje z drabiny Eagle Lander w 1969 roku. W 1972 roku, kiedy miałem szóstą klasę i miałem 12 lat, przypominam sobie księżycowy łazik Apollo 16, który krążył wokół Księżyca - och, i Amerykańska flaga wystaje, jakby wiał wiatr. Co ciekawe, niewiele pamiętam o skandalu z Watergate, który trwał do 14 roku życia, ale pamiętam niedobory gazu z lat siedemdziesiątych, ponieważ musiałem kosić trawniki i musiałem stać w kolejce, aby zdobyć paliwo dla kosiarki. W wieku dorosłym moje wspomnienia są wyraźniejsze niż moja młodość, na przykład zwycięstwo Reagana nad zimną wojną.

Ale żadne z tych wspomnień nie jest tak mocno utrwalone w mojej pamięci, jak wizja samolotu uderzającego w wieże. Emocje tej pamięci wyryły ją na stałe w naszych umysłach i sercach.

Miałem trzy lata, kiedy zmarł John F. Kennedy, i wcale tego nie pamiętam. Słyszałem, jak ludzie o tym mówili, jak źle było i co to znaczyło dla narodu. Czytałem o tym na lekcjach historii. Widziałem filmy na ten temat. Dowiedziałem się nawet o toczących się kontrowersjach, ale w rzeczywistości nie miało to większego wpływu emocjonalnego niż śmierć Elvisa. Myśląc o tym, przychodzi mi do głowy, że mamy pokolenie studentów, którzy mieli trzy lata, kiedy zniszczono Bliźniacze Wieże. Oznacza to, że mają teraz 13 lat.

Dla moich najmłodszych dzieci w wieku 14 i 17 lat, 9/11 było atakiem terrorystycznym, o którym mówią inni ludzie. Intelektualnie wiedzą, co to jest, ale nie czują, co to jest. Nie odczuwają szoku i związanego z nimi gniewu, który żyje i oddycha Amerykanami, którzy byli wystarczająco starsi, aby zrozumieć i poczuć w 2001 roku. Nie odczuwają takiej samej agonii i współczucia dla ofiar i upadłych bohaterów, jaką odczuwa starsze pokolenie. Nie jest to dla nich żywe wspomnienie, ponieważ go nie doświadczyli.

Badacze Geoffrey Caine i Renate N. Caine wyjaśniają w swojej książce Making Makingions: Teaching and the Human Brain, że mózg ma system pamięci zwany „locale”, który łączy miejsce pobytu, emocje i sytuację, tworząc trwałe wspomnienia - - żadnego z nich nie trzeba „zapamiętywać”. Na innym blogu wspominam, że zapamiętywanie jest potężnym narzędziem pamięci, ale w erze testów wysokociśnieniowych stało się domyślnym narzędziem uczenia się. Czy to nie stało się ze Sputnikiem i wyścigiem kosmicznym? (To było przed moim czasem.)