Anonim

Dzisiaj mój sukces jako nauczyciela - nie wspominając o życiu wszystkich uczniów, które, mam nadzieję, zainspirowałem i zmieniłem w ciągu siedmiu lat w klasie - jest bezpośrednio związany z opiekuńczą, wysokiej jakości opieką, którą otrzymałem podczas mojej pierwszej nauki rok nauczania. Bez niego stałbym się kolejną statystyką, porzuciłbym po pierwszych kilku latach pracy.

Mentor jako powiernik

Pamiętałem o własnych doświadczeniach, czytając Mentoring New Teachers autorstwa Hal Portner, który dowodzi, że zaufanie jest kluczowe dla relacji mentor-podopieczny. Nowi nauczyciele muszą czuć się pewnie, wyrażając wątpliwości lub przyznając się do błędów doświadczonym nauczycielom, nie obawiając się zawstydzenia lub następstw. Pod tym względem mentorzy służą jako powiernicy, a nie ewaluatorzy, zajmujący się wyłącznie pomocą podopiecznym - a tym samym uczniom - odnieść sukces w klasie.

„Jeśli wiesz, że dana osoba będzie cię oceniać, naprawdę trochę to utrudnia” - mówi Portner. „Przeprowadzenie oceny przez ciebie ma wiele pozytywnych cech i działa, ale naprawdę nie chcę tego nazywać mentoringiem”.

Dr Aldo Regalado, mój mentor w dziale historii, nieustannie zachęcał mnie do eksperymentowania z nowymi zadaniami. Kiedy próby zwiększenia zaangażowania uczniów nie powiodły się, co się stało, nie odnotował ani nie zgłosił moich błędów żadnemu przełożonemu; pomógł mi dopracować i przeanalizować moje podejście, aby odnieść większy sukces.

Podobnie Bruce Musgrave, który właśnie przeszedł na emeryturę po 42 latach edukacji - ostatnio jako asystent dyrektora szkoły akademickiej Palmera Trinity - nigdy nie skarcił mnie za popełnianie błędów. W rzeczywistości przypominam sobie tylko, że zaoferował mi wsparcie i pochwałę, wraz z pragmatycznymi radami, jak dalej dojrzewać jako skuteczny nauczyciel. Musgrave po prostu nie poklepał mnie po plecach i nie wysłał. Poświęcił czas, aby naprawdę słuchać.

Mentor jako obserwator

Mark Hayes, mój kolega z wydziału angielskiego (i jeden z najbardziej utalentowanych nauczycieli, jakich znam) również poświęcił czas na słuchanie. Ale poprawił się, często obserwując moje zajęcia i dyskutując ze mną, co poszło dobrze i co mogę zmienić. Przez cały czas nigdy mnie nie zastraszał ani nie groził - wręcz przeciwnie. Hayes słuchał uważnie moich frustracji. Zawsze mogłem powiedzieć, że naprawdę słucha, a nie tylko słyszy. Portner opowiada mi o moim szczęściu z Hayesem i wszystkimi innymi moimi mentorami.

„Niestety, odbiorca wiadomości, w większości interakcji z ludźmi, nie jest tak naprawdę słuchaczem, ale słuchaczem” - mówi. „Słyszą dźwięki, ale nie poświęcają czasu, aby naprawdę zrozumieć, co jest wysyłane. To coś więcej niż tylko słowa; to uczucie za słowami. Jest mowa ciała, która może być zaangażowana, wszystkie tego rodzaju rzeczy. „

Hayes z pewnością podjął moją mowę ciała i dostosował swoją reakcję do mojego nerwowego, niepewnego stanu. Znalazł sposób na bycie uczciwym i pomocnym, nigdy nie krzywdzącym ani nieczułym. Czułem również wielką pociechę, wiedząc, że zrozumiał moje trudności i że kiedy był nowym nauczycielem, doświadczył podobnych wyzwań.

Mentor jako budowniczy zaufania

Aby pomóc mi zbudować zaufanie, oparłem się również na Adriannie Truby, przewodniczącej wydziału angielskiego, która, podobnie jak wszyscy inni, zaszczepiła we mnie poczucie pewności siebie. Ona również spędzała ze mną niezliczone godziny przed, w trakcie i po szkole, przeglądając plany lekcji i sugerując sposoby myślenia o bardziej skutecznej ocenie. Ponieważ jest jedną z najbardziej podziwianych i szanowanych nauczycieli w kampusie, poczułem ogromne poczucie bezpieczeństwa, otrzymując otuchę od tego niezwykle utalentowanego nauczyciela.

Portner przypomina mi, jak miałem szczęście mieć mentora takiego jak Truby, który wykonał tak świetną robotę, że w końcu nie musiałem już na niej tak bardzo polegać. „Wydaje mi się, że można to zrównać ze starym powiedzeniem„ daj komuś rybę, jeśli jest głodna, aby nakarmić ją przez jeden dzień, ale naucz ją łowić ryby, a oni mogą się karmić przez całe życie ”- mówi Portner. „To, co naprawdę chcesz zrobić, jeśli kogoś mentorujesz, to w pewnym sensie przestać go mentorować, ponieważ stały się samowystarczalne. Innymi słowy, rozwijają zdolności i kompetencje, aby ich świadome decyzje ”.

Chociaż sukces Truby ze mną - niegdyś niepewny, niepewny początkujący nauczyciel gotowy do rzucenia - pokazuje, jak naprawdę trudne i czasochłonne jest skuteczne mentoring nauczycieli, ujawnia także wartościowe wyniki, które się pojawiają.

Truby i jej mąż Fred również zbudowali moją pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa, oprowadzając mnie po Miami i przedstawiając mnie swoim przyjaciołom i rodzinie, z których wielu stało się moimi bliskimi przyjaciółmi.