Anonim
Image

Wierzę, że Ameryka jest czasownikiem, a nie rzeczownikiem. Ameryka jest największą szansą dla ludzi do życia w uczciwości i przyzwoitości, ale tylko wtedy, gdy zaakceptujesz pogląd, że Ameryka jest aktywnością ciągłą, a nie gotową umową. Ameryka jako koncepcja ewoluująca ma znaczenie; nasz kraj oferuje większy potencjał wolności człowieka i mobilności umysłu niż jakikolwiek inny suwerenny naród utworzony w ciągu ostatnich 10 000 lat. Ale jeśli Ameryka jest tylko rzeczownikiem, przedmiotem statycznym, należy ją traktować jak każdy inny naród. Nic specjalnego - po prostu miejsce na południe od Kanady i na północ od Meksyku.

Jednym z podstawowych założeń naszej demokracji jest to, że pozwalamy i dzielimy się odmiennymi opiniami. Tę zasadę należy szanować. Jeśli wedo nie będzie honorować odmiennych opinii - jeśli zgromimy pogardę i pogardę tym, których poglądy różnią się od naszych - i jeśli poniżamy dysydentów za korzystanie z ich prawa do sprzeciwu, to jesteśmy zasadniczo antydemokratyczni.

Jest to ważna kwestia, aby uczyć nasze dzieci i dlatego tak ważne jest, abyśmy nadal uczyli nasze dzieci zarówno obywatelskich, jak i civildebate jako kluczowej części naszych szkół. Jeśli nie uczymy już tych umiejętności i oczekujemy, że nasze dzieci odziedziczą ten wielki naród, to tak, jakby dać każdemu kluczyki do samochodu, nie wymagając od nich najpierw umiejętności niezbędnych do prowadzenia pojazdu.

Specjalizacja potrzebna do zrozumienia zachodniego oświecenia i wolności obywatelskich nie jest czymś, z czego się rodzisz. Musisz się nauczyć. Jeśli nie nauczymy naszych dzieci pomysłów, które czynią Amerykę - rząd - cudem, zniknie za ich życia. Musimy znaleźć czas i kreatywność, aby uczyć obywateli w szkole. Jeśli tego nie zrobimy, stracimy to dla fundamentalistów z każdego paska oraz głupoty i ciemności.

Doskonałym przykładem tego niebezpieczeństwa jest nasza nowoczesna wymówka dla debaty, szczególnie debaty telewizyjnej. Nie pokazujemy, że złożone problemy wymagają czasu na zrozumienie. Nie przemyślamy rzeczy. Nie pochwalajmy przeżuwania i nie spiesz się.

Zamiast tego oglądamy Billa O'Reillysa i Seana Hannitysa i nazywamy itdiscourse. Ale czy to naprawdę debata? Oczywiście nie. Polityka i nowości zostały porwane jako zwykłe źródło rozrywki. Mylimy melodramat niegodziwości z tym, jak sprawy publiczne powinny być dyskretne. Czy w taki sposób chcemy, aby nasze dzieci się zachowywały: obraźliwe, denerwujące i głośne? Czy to coś, co nasze dzieci powinny naśladować? Zamiast tego potrzebujemy przekazać naszym dzieciom narzędzia rozumu, logiki, jasności, sprzeciwu, uprzejmości i debaty. Musimy ich nauczyć, że zadawanie nowych pytań jest w porządku. Te rzeczy są bezpartyjną podstawą demokracji.

W Ameryce zdarzyło się, że pomyliliśmy konfrontację i sprzeciw z dyskusją. Debatę zmieniliśmy na rozrywkę. Stworzyliśmy system, w którym sprzeciw - esencja demokracji - jest uważany za antypatriotyczny, podczas gdy w rzeczywistości jest inaczej.

Demokracja to ciężka praca. Wymaga to naszej uwagi, ponieważ jeśli go nie użyjemy, stracimy go. Demokracja nie zniknie w ciągu jednego dramatycznego wydarzenia. Nikt nigdy nie powie, że to dzień, w którym umarł. Ale taki jest teraz stan rzeczy: jeśli nie będziemy ostrożni, Ameryka zmieni się w alegend, historię, bajkę. Wystarczy trochę nieuwagi. Trzeba wierzyć, że się nie liczymy. W naszym kraju potrzeba cynizmu. Cynizm jest prawdopodobnie najmniej atrakcyjną rzeczą, jaką kiedykolwiek stworzono i zawsze pochodzi ze złamanego serca. Jedynym powodem, dla którego ludzie stają się cyniczni, jest to, że zakochała się w sobie: kiedyś była Ameryka, którą kochaliśmy, a teraz jest kwaśna.