Anonim
Image

Książka obiecuje szansę na ucieczkę od hałasu i zajętości codziennego życia. Na jej stronach nigdy nie jesteśmy sami, ale jesteśmy również odcięci, odcięci od tysięcy decyzji i rozproszeń, które atakują nas w dowolnym momencie. Kiedy otwieramy się na książkę, jesteśmy zanurzeni w cenności pomysłów, wzrostu i uważnej stymulacji.

Niewielu modelowało to lepiej niż Abraham Lincoln. W chaosie podzielonego narodu Lincoln zawsze znajdował czas na szerokie i głębokie czytanie. Zaczęło się w jego dzieciństwie. Późno w nocy czytano go przy świetle świec. Pożyczał książki od kogokolwiek mógł. Jako prezydent miał zwyczaj budzić się wcześnie rano, aby spędzać spokojnie czas na czytaniu samemu.

I to nie historyczne czy filozoficzne traktaty o wojnie i konflikcie zdominowały jego lekturę. Jeśli spojrzysz na dzieła, które zajmowały jego czas jako prezydenta, zobaczysz więcej poezji i fikcji niż cokolwiek innego. Było wielu Szekspirów, a także Duma i uprzedzenie, Raj utracony oraz wiersze Browninga, Byrona i Burnsa pośród wielu innych.

To pokazuje, że jako nauczyciele musimy nie tylko czytać profesjonalne książki, aby się rozwijać. Kiedy jesteśmy pochłonięci szaleństwem pisania planów lekcji, oceniania dokumentów, spotkań na wydziałach i rozmów telefonicznych rodziców, możemy uciec od tego wszystkiego z pewnością dobrej książki. Możemy ożywić naszego ducha słowami i ideami, gdy tak wiele sił stara się go wyczerpać. Ponieważ Lincoln tak kompleksowo potwierdza, nie musi to mieścić się w naszej dyscyplinie ani zawodzie. Możemy osiągnąć doskonalszą jedność naszej indywidualnej jaźni z naszą jaźnią nauczania, jeśli tylko znajdziemy wspaniałe książki, których ideały mówią o czymś fundamentalnym w każdym z nas.

Oto sześć książek nie nauczających, które oferują coś godnego i pięknego, co wpłynie na twoje nauczanie i ducha.

Zabić drozda

To musi być pierwsza na mojej liście, ponieważ jest to książka, do której ciągle wracam w życiu i jeszcze się nie rozczarowała. Lee zabiera nas oczami dziecka, aby zobaczyć niesprawiedliwość dorosłego świata oraz to, jak miłość i krucjata jednego z rodziców do reprezentowania niedostatecznie reprezentowanych uczy nas wszystkich lekcji pokory i współczucia.

Van Gogh: The Life

Jego geniusz był także jego upadkiem. Potrzeba miłości van Gogha, „nieregularne i burzliwe życie romantyczne, ataki depresji i chorób psychicznych” spotkały się w gwałtownych pociągnięciach pędzla i intensywnych kolorach na płótnie. Starając się zrozumieć malarza Van Gogha, niewątpliwie wzrośnie zrozumienie cierpiących studentów. Zobaczymy tych, którzy mają kompulsje, muszą tworzyć, tęsknią za czymś, czego nie mogą mieć, i którzy są zaniepokojeni, w bardziej empatyczny sposób, a to pozwoli nam rozpoznać, co możemy zrobić, aby czuli się bezpiecznie, szanowany i ceniony.

Steve Jobs

Janet Maslin w recenzji New York Times napisała: „Oto encyklopedyczna ankieta na temat wszystkich osiągnięć pana Jobsa, pełna pasji i podniecenia, na jakie zasługuje”. Jest to książka o tym, jak transformacyjna może być kreatywność, gdy kwestionuje założenia. i przeciwstawia się wieloletnim konwencjom. Nauczyło mnie, że aby być innowacyjnym, w klasie lub w życiu, musimy „myśleć inaczej” o tym, co robimy i dlaczego to robimy.

Źdźbła trawy

Moja żona dała mi „wydanie łoża śmierci”, gdy byliśmy na studiach, i pozostaje jedną z moich najcenniejszych książek. Czasami, gdy kopiuję rubryki, organizatorów grafiki lub podręczniki do nauki w pracowni mojej szkoły, myślę o „Kiedy usłyszałem astronoma Learn'd”. Whitman pisze w nim: „Kiedy pokazano mi wykresy i diagramy, aby dodać, dziel i mierz je… Jak szybko stałem się zmęczony i chory ”i zaczynam mniej myśleć o zajęciach rozdawanych materiałach i zastanawiam się, w jaki sposób mogę zmusić moich uczniów, by„ patrzyli w gwiazdy w idealnej ciszy ”. W tej kolekcji znajduje się zbyt wiele wspaniałych wierszy, by można je było nazwać kompletnie, ale „O Me, O Life!”, „Noiseless Patient Spider” i „Crossing Brooklyn Ferry” byłyby na początek warte trzech.

Dające drzewo

Czytałem tę książkę dziesiątki razy dziesiątki razy mojemu synowi i za każdym razem budziło to moje emocje. Jako nauczyciele poświęcamy tak wiele dla naszych uczniów - naszego czasu, naszej energii i naszych emocji. Książka Shel Silverstein przypomina nam delikatność relacji między dawcą a kimś zbyt młodym, zbyt naiwnym, by zdać sobie sprawę z tego, ile poświęcenia. Ostatecznie wzmacnia moc cierpliwości, by otrzymać wzajemną zdolność miłości.