Anonim
Image

NAJLEPSZY list, jaki kiedykolwiek przeczytasz o swoich uczniach, to list napisany przez ich rodziców. Jak większość nauczycieli szkół podstawowych, każdego sierpnia wysyłam list bezpośrednio do moich I i II klasy. Wysyłam również list do rodziców przedstawiających się i dzielących moje doświadczenie zawodowe, a także trochę o moich rodzinnych i osobistych zainteresowaniach oraz mojej filozofii edukacyjnej. Jednak w zeszłym roku, na zakończenie mojego listu nadrzędnego, odłożyłem zadanie domowe. Tak, zadanie domowe zarówno dla uczniów, jak i rodziców. Uczniowie proszeni są po prostu o przyniesienie ulubionej książki do udostępnienia, ale rodzice otrzymują bardziej zaangażowane zadanie:

Proszę napisać e-mail lub list opisujący twoje dziecko. Dołącz wszystko, co chciałbyś, żebym wiedział o twoim dziecku, jego potrzebach, twoich celach itp. Jeśli jest coś, co wolisz podzielić się lub zapytać mnie osobiście, z pewnością możemy ustalić czas konferencji w pierwszych tygodniach szkoła.

Muszę powiedzieć, że ten dodatek do listu rodzica był NAJLEPSZĄ rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobiłem. Rodzice byli przemyślani i ostrożni w odpowiedziach (70% odpowiedziało). Najwyraźniej spędzili dużo czasu zastanawiając się nad swoimi odpowiedziami, ponieważ niektóre miały kilka stron. Otrzymałem bardzo przydatne informacje na temat moich przybywających studentów. Wszyscy rodzice dzielili się prostymi rzeczami, takimi jak to, co motywuje ich dziecko w domu lub hobby, ale większość z nich poszła głębiej, NAPRAWDĘ otwarcie na takie rzeczy, jak rodzinne historie trudności w nauce, skomplikowane sytuacje w domu i ważne szczegóły, które pomogły mi być jeszcze bardziej przygotowanym aby zaspokoić potrzeby moich studentów.

Uczę w wielopoziomowej klasie i jeden rok miał rodzica, który podczas kilku konferencji dla rodziców nie ujawnił historii rodzinnej trudności w uczeniu się. Ta ważna historia rodziny została ujawniona i okazała się bardzo pomocna, dopóki nie zacząłem tego listu z pracy domowej na drugim roku studiów w moim pokoju.

Oczywiście muszę interpretować te informacje za pomocą soczewki nauczyciela, rozumiejąc rozwój dziecka, wiedząc, że wiele razy dziecko, które rodzic doświadcza w domu, nie jest dokładnie tym samym dzieckiem, które widzimy w szkole. W kilku przypadkach otrzymałem nawet dwa listy od obojga rodziców, mimo że mieszkali w tym samym domu. Co ciekawe, dwie litery reprezentowały różne i całkowicie aktualne perspektywy i cele uczenia się dziecka.

Jeśli jesteś osobą, która wolałaby nie znać tych informacji przed rozpoczęciem roku szkolnego, po prostu przechowuj litery zapisane w folderze, aż do momentu ukończenia wstępnej oceny uczniów.

Pisząc w tym roku swój list do szkoły, zastanów się nad odrobiną pracy domowej. Nigdy nie wiesz, czego się nauczysz!

Dla zabawy, oto przykładowy list, który wysyłam do moich nowych studentów.

Image