Anonim
Image
Relacje nauczycieli z rodzicami mogą być napięte: kształcimy dzieci innych ludzi, a nieporozumienia, brak zrozumienia i empatii oraz niedopasowane wartości mogą przyczynić się do wyzwań związanych z relacjami. Jest to jednak jedna z naszych najważniejszych ról jako wychowawców, aby angażować się empatycznie nawet w najtrudniejszych relacjach rodzinnych. Robimy co w naszej mocy dla uczniów, gdy kształcimy całe dziecko, a całe dziecko obejmuje rodziców, rodzinę lub opiekunów tego dziecka. Podobnie jak w przypadku naszych uczniów, autentyczne i troskliwe relacje są podstawą bezpiecznego i opiekuńczego środowiska szkolnego.

Wszystko to jest szczególnie prawdziwe w przypadku rodziców lub opiekunów naszych najtrudniejszych uczniów. Czasami, gdy jesteśmy sfrustrowani zachowaniami uczniów, łatwo jest obwiniać ich domowe życie, denerwować się, że oczekiwania rodziny są inne niż w szkole, lub czuć, że rodzice „po prostu nie dbają”. w domu często przekładają się na wyzwania w szkole, ale fakt ten wprawia nas w ruch, a nie zatrzymuje. Aby wprowadzić zmiany, musimy współpracować z rodzinami i opiekunami. Z rodzicami uczniów, którzy najbardziej rzucają nam wyzwanie, musimy z kolei rzucić sobie wyzwanie, by sięgnąć po empatię i ciekawość zamiast do winy.

Oto kilka sposobów na wzbudzenie więzi i empatii z rodzicami Twojego najtrudniejszego ucznia.

„Co jest niezwykłego w twoim dziecku?”

Jest to szczególnie ważne, aby zapytać, czy regularnie czujesz się sfrustrowany lub beznadziejny z powodu postępów ucznia. Rzuć sobie wyzwanie, aby naprawdę słuchać rodzin o specjalnych i niesamowitych rzeczach dotyczących ich dzieci, a nawet (a szczególnie!) O rzeczach, które nie mają nic wspólnego z naukowcami. Te zainteresowania, mocne strony i pasje mogą być kluczem do rozwoju pozytywnych relacji z tym uczniem.

Co się stanie, jeśli rodzic wzrusza ramionami lub wzdycha i mówi: „nic, nic nie jest niesamowite w moim dziecku”? Przekonasz się, że jest to dość rzadka reakcja, a jeśli go usłyszysz, użyj go jako wskazówki, że dany rodzic prawdopodobnie potrzebuje większego wsparcia i może czuć się równie sfrustrowany, wypalony lub przytłoczony. Jeśli zauważysz, że odczuwasz osąd komentarza rodzica na temat jego dziecka, zadaj więcej pytań: bądź ciekawy i wykop, jak czuje się opiekun i jaki kontekst może to otaczać, zamiast zakładać.

„Jak wyglądała szkoła dla twojego dziecka w poprzednich latach? Jaka była dla ciebie szkoła?

Kiedy mój uczeń ma rodzica, który wydaje się niezaangażowany, zły lub przerażony w naszych interakcjach, jest to dla mnie wskazówka, że ​​coś nie jest w porządku z naszymi interakcjami. Czasami chodzi o mnie - może komunikuję się w sposób, który nie działa dla tej rodziny - ale czasami może dotyczyć tego, co „szkoła” oznacza dla tej osoby, rodziny lub kultury. Może mama mojej uczennicy miała naprawdę negatywne doświadczenia z nauczycielem i nie ufa mi, żebym zrobił coś innego dla swojego dziecka. Być może rodzeństwo mojego studenta boryka się z problemami, a rodzina nie otrzymuje potrzebnego wsparcia z dystryktu. A może rodzina mojego studenta nie ufa ogólnie instytucjom, a konkretnie szkołom.

Muszę mieć nie tylko własne działania, ale także swoją rolę przedstawiciela instytucji szkolnej i znaleźć sposoby na budowanie mostów i przepisywanie negatywnych skryptów. Słuchanie historii doświadczeń moich uczniów i ich rodziny w szkole może rzucić nieco światła na to, od czego możemy zacząć.

"Jak mogę pomóc?"

Jako nauczyciel nie jesteś odpowiedzialny za rozwiązywanie wszystkich problemów rodzinnych uczniów, ale jako ludzie, możemy służyć sobie nawzajem, oferując opiekę. Jeśli moja studentka walczy, ponieważ jest głodna każdego ranka, może nie być moją rolą rozwiązanie problemu braku bezpieczeństwa żywnościowego jej rodziny, ale absolutnie moją rolą jest nawiązanie połączenia między tą rodziną a lokalną półką żywnościową, agencją pomocy społecznej lub szkołą doradca. Dodatkowa rozmowa telefoniczna lub e-mail może zająć tylko kilka minut w ciągu dnia, ale może stanowić różnicę jako gest troski.

Ponadto musimy modelować podatność na zagrożenia i chcieć naprawdę usłyszeć, czy rodzic potrzebuje zmiany naszej praktyki w klasie. Kiedy informujemy, że można kwestionować nasze metody, współpracować przy naszych praktykach i wspólnie rozwiązywać problemy, zapraszamy do dalszej rozmowy. Jeśli zamkniemy sugestie mówiąc: „Jestem nauczycielem i wiem najlepiej” - albo poprzez nasze słowa, albo nasze działania - wtedy bardzo wyraźnie komunikujemy, że tak naprawdę nie chcemy zaangażowania rodziców. Zamiast tego możemy przynajmniej przetestować strategie lub podejścia oferowane przez rodziców. Czasami są to jedne z najlepszych doświadczeń w klasie!

„Dbam o twoje dziecko i dbam o ciebie. Nie poddam się tobie ani twojemu dziecku. ”

Upewnij się, że uczniowie, rodziny i opiekunowie wiedzą bez wątpienia, że ​​zależy Ci na tym i że się nie poddasz. Nawet jeśli nie masz rozwiązania problemu, powiedz „Nie wiem, ale chcę współpracować, aby je rozwiązać”. Jest to szczególnie ważne w chwilach konfliktów i napięć.

Podczas napiętej rozmowy telefonicznej z rodzicem ucznia przypomniałem sobie, żeby zwolnić, wziąć głęboki oddech i powiedzieć jej głośno: „Może nie jest tak, kiedy rozmawiamy, ale naprawdę zależy mi na twoim córkę i myślę, że jest zabawna, błyskotliwa i taka zdolna. Mam nadzieję, że będzie wytrwała i że możemy nad tym pracować razem. ”Ten moment zmienił ton naszej rozmowy i naszego związku. Przypomnieliśmy sobie, dlaczego tam byliśmy, i służąc uczniowi jako całemu dziecku, ruszyliśmy razem.