Anonim

To część refrenu z piosenki wydanej dwadzieścia lat temu przez niesamowity australijski zespół Midnight Oil. Dziś może służyć jako wezwanie do wyjaśnienia edukacji publicznej.

Nasz system edukacyjny stoi przed niektórymi z najtrudniejszych wyzwań, jakie napotkał od czasu pierwszej amerykańskiej szkoły publicznej otwartej w Bostonie w 1635 roku. Prawie 40 procent uczniów rozpoczynających naukę w szkole średniej nie zdaje ukończenia szkoły na czas. Codziennie ponad 7 000 dzieci opuszcza szkołę średnią. Prawie połowa wszystkich początkujących nauczycieli opuszcza zawód w ciągu pięciu lat. Jeśli to nie wystarczy, ustawa No Child Left Behind powoduje, że wielu nauczycieli czuje się uwięzionych w systemie opartym na testach, który tłumi indywidualność integralną z wielkim nauczaniem.

Oto więcej: w naszym wspaniałym, ale zmaltretowanym stanie Kalifornia, w którym mieszczą się nasze redakcje, mamy gubernatora akcji, który zaproponował cięcia 4, 5 miliarda dolarów z budżetu państwa na edukację (a to po ogłoszeniu roku 2008 „Rokiem edukacji”. ) Gubernator zaproponował również ograniczenie finansowania programów takich jak edukacja specjalna, żywienie dzieci oraz programy przedszkolne i pozalekcyjne. Mieszkam w mieście Alameda. Aby przedłożyć zrównoważony budżet - zgodnie z wymogami prawa stanowego - Alameda Unified School District zaproponował cięcia 4, 5 miliona dolarów w ciągu najbliższych dwóch lat. Nastąpi to poprzez wyeliminowanie sportu w szkole średniej, programów zaawansowanego stażu, doradców w szkołach średnich, pracy kilkudziesięciu nauczycieli oraz muzyki dla klas 1-3 - a także zamykania szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich. Pomnóż to przez setki społeczności w całym stanie.

Kalifornia jest stanem, w którym 13 procent dzieci w tym kraju chodzi do szkoły. To największy system edukacji publicznej w Stanach Zjednoczonych, który wkrótce zostanie zepchnięty z klifu. Co ten los przepowiada reszcie kraju? Uważam, że jeśli nie uporządkujemy naszego publicznego systemu edukacji, kraj ten zniknie jako potęga gospodarcza w ciągu dekady. Już zaczynasz to widzieć na wielu frontach. Jesteśmy w wirze i spiralnie spada.

Ale jest nadzieja. Każdego dnia setki tysięcy nauczycieli walczy o dobrą walkę, walcząc z trudną biurokracją dzięki innowacjom intelektualnym i technicznym mającym na celu tworzenie wspaniałych szkół i inspirowanie uczniów. Ci wychowawcy obudzili się z dwoma prostymi faktami: federalni nie mogą ich uratować, a państwo - jak wielokrotnie udowodniono - porzuci je. Tylko poprzez oddolny holistyczny wysiłek lokalnego ulepszenia można naprawić amerykański system edukacji.

Właśnie tam wkraczamy w Edutopia. Naszym głównym celem jest pomoc w rozpaczliwie potrzebnej kampanii doskonalenia lokalnych szkół. Ten ideał najlepiej podsumowuje nasz nowy slogan: Co działa w edukacji publicznej. Dobrzy nauczyciele są pasjonatami tego, co robią. Przyciągają ich nauczanie nie z potrzeby zarabiania pieniędzy, ale z nieopisanym pragnieniem wzięcia pielęgnującego genu, który mamy w głowie i zastosowania go do wspólnego dobra. Są tam, aby edukować umysły i być może inspirować życie.

My także chcemy być częścią rozwiązania, a nie zagłębiać się w ruchome piaski problemu. Dlatego kładziemy większy nacisk na praktyczne rozwiązania dla przeciętnych nauczycieli i administratorów w typowych salach lekcyjnych i okręgach szkolnych. Chcemy przypomnieć nauczycielom, dlaczego podjęli ten zawód, i mamy nadzieję, że ten większy nacisk na to, co działa, jest zarówno inspirujący, jak i użyteczny.

Nasze szkoły zmienią się bardziej w ciągu następnych dziesięciu lat niż w ciągu ostatnich stu lat. Każdy, kto czyta te słowa, będzie częścią tej zmiany. Przygotuj się.

James Daly
Dyrektor redakcyjny