Anonim
Image

Aby nikt nie wątpił w zasięg nieszczęść po szkole w Ameryce - ponad 14 milionów uczniów szkół podstawowych i średnich, w tym 40 000 przedszkolaków i prawie 4 miliony uczniów gimnazjum, opiekuje się sobą po szkole - wygląda na to, że nawet gospodarka cierpi: nowe badanie przeprowadzone przez Catalyst i Centrum Badań Kobiet na Uniwersytecie Brandeis pokazuje, że produktywność w miejscu pracy amerykańskich rodziców cierpi, gdy martwią się tym, co robią ich dzieci po szkole.

Zaledwie 6, 5 miliona dzieci uczestniczy w programach pozaszkolnych, ale rodzice kolejnych 15, 3 miliona dzieci twierdzą, że ich dzieci uczestniczyłyby, gdyby program był dostępny. Nawet w przypadku dzieci, które mają zajęcia pozaszkolne, wiele z nich wymaga transportu do różnych lokalizacji, co dodatkowo obciąża rodziców i infrastrukturę miejską.

Więcej informacji o uczeniu się przez całą dobę
  • <? php print l („Yvonne Chan”, „node / 3233”); ????> : Wartość programów pozaszkolnych. <? php print l („Listen”, „node / 3233”); ????>
Uczenie się w świecie rzeczywistym
  • <? php print l („Definicja sukcesu studenta”, „definicja sukcesu studenta”); ????> : Co to znaczy być osobą wykształconą? <? php print l („Przeczytaj”, „definicja-uczeń-sukces”); ????>

<? php print l („Idź do pełnego pokrycia”, „nowy dzień nauki”); ????>

Jednocześnie przeludnione i niedofinansowane szkoły w Ameryce często mają trudności z nauczeniem podstaw matematyki, nauk ścisłych i języka angielskiego - pozostawiając sztukę i kulturę, kondycję i zdrowie. Następnie istnieje różnica w osiągnięciach między amerykańskimi dziećmi a ich kolegami z innych zamożnych, uprzemysłowionych narodów.

Właśnie tam pojawia się Afterschool Alliance. Celem organizacji jest, aby wszystkie dzieci, bez względu na pochodzenie ekonomiczne i kulturowe, miały dostęp do programów zajęć pozalekcyjnych do 2010 roku. Jodi Grant, dyrektor wykonawczy organizacji, niedawno rozmawiał z Edutopia.org.

Czy demokratyczne przejęcie Kongresu pomoże w finansowaniu programów pozaszkolnych?

Wydaje się, że ostatnio często otrzymujemy to pytanie. Myślę, że programy pozalekcyjne są w lepszej pozycji niż inne problemy, ponieważ mamy wsparcie dwustronne i chcielibyśmy, aby programy pozalekcyjne były finansowane w wysokości 2, 5 miliarda dolarów na tym Kongresie. Ale rozpocząłem karierę w Senackiej Komisji Budżetowej, a prawda jest taka, że ​​budżet jest strasznie napięty. Nie sądzę, że zobaczymy ogromne napływy pieniędzy na dowolny program.

W ubiegłym roku wielu z nas w społeczności edukacyjnej poparło senatorów Spectre i Harkina, dwupartyjny zespół, który tak naprawdę chciał odłożyć pieniądze na rachunek środków, który finansuje pracę, zdrowie i programy edukacyjne. Było to 7 miliardów dolarów, a większość Senatu głosowała za nim - jak sądzę, około siedemdziesięciu trzech członków. I wszystko, co zrobił, to przywrócić finansowanie do poziomów z 2005 r.

Badania pokazują, że Amerykanie preferują programy pozaszkolne niemal powszechnie, z ponad 90-procentową aprobatą. Ale czy oni też wspierają finansowanie?

Przeprowadziliśmy ankietę przedwyborczą w terenie. Ponad dwie trzecie, około 69 procent, stwierdziło, że jest skłonnych zapłacić więcej podatków, jeśli nastąpi wzrost inwestycji w programy pozaszkolne. Jednym z naszych wyzwań jako organizacji jest to, że ludzie chcą, aby ich dzieci były bezpieczne i martwią się przestępczością, ale nie zawsze rozumieją, jak wiele wzbogacania się dzieje w tych programach: szkolenie zawodowe, korepetycje, mentoring, praktyczne uczenie się. Kiedy ludzie się o tym dowiadują, są jeszcze bardziej wspierający.

Termin „program po szkole” może oznaczać wiele rzeczy. Co łączy udanych?

Po pierwsze, nie jest to jeden rozmiar dla wszystkich. Najlepsze programy to te, które znają swoje dzieci i dostosowują się do potrzeb dzieci i ich społeczności. To powiedziawszy, coraz więcej najlepszych programów ma połączenie elementu akademickiego i elementu zabawy, chociaż nie muszą się wzajemnie wykluczać. Dobrym przykładem jest gotowanie: chemia, matematyka i frakcje, rolnictwo i biologia, sztuka. Myślą możesz przekształcić prawie każdą aktywność w naukę. Jest element akademicki, ale dajemy również dzieciom szansę bycia dziećmi.

I w tym celu myślę, że wiele z nich polega na tym, że dzieci mówią ci, jak powinno wyglądać programowanie. W Kalifornii istnieje jeden program, który jest bardzo zorientowany na gotowanie, ponieważ wiele dzieci pochodzi z pracujących rodzin. Chcieli wracać do domu i gotować dla nich, zarówno jako coś do wniesienia, jak i dlatego, że nie chcieli ciągle jeść tych samych rzeczy.

Jest to przypomnienie tego, w jaki sposób programy pozaszkolne mogą również sprzyjać lepszemu zdrowiu i żywieniu, zwłaszcza że otyłość wśród dzieci jest istotnym problemem.

Opieka zdrowotna jest bardzo ważna. Część z nich uczy się o nawykach żywieniowych, ale oczywiście dzieci uczestniczące w programach pozaszkolnych mają dostęp do przekąsek, aw siedmiu stanach nawet do kolacji. Następnie jest element fitness - dający dzieciom okazję do ćwiczeń i biegania.

Czy sporty zespołowe są uważane za programy pozaszkolne?

To by do końca tego nie uciszyło, ale mamy problem z definicją programu zajęć pozalekcyjnych. Ponadto w przypadku starszych dzieci definicja ta różni się od definicji dla młodszych dzieci. Ostatecznie chodzi o więcej niż jedną aktywność. Wiele udanych programów pozaszkolnych koncentruje się na zajęciach takich jak sport. Istnieje wiele wspaniałych programów, które dotyczą na przykład piłki nożnej, koszykówki lub toru, ale będą też mieć czas na korepetycje i mentoring oraz inne działania. Wydaje się, że wszystko się uczy.

Tak naprawdę chodzi o stworzenie spektrum działań.

Myślę, że jest to dokładnie słuszne, ale szczególnie w ciągu ostatnich pięciu lat, ze względu na ustawodawstwo dotyczące zakazu pozostawienia dziecka, coraz więcej takich programów naprawdę ma element akademicki. Są przedmioty do wyboru i zajęcia, a nie tylko coś, w co wpadniesz. Pamiętam, jak odwiedziłem program w Akron w Ohio, w którym odbywały się afrykańskie lekcje gry na perkusji dla dzieci, a oni używali dużej literatury afrykańskiej, aby połączyć kulturę z grą.

Jaką rolę odgrywają partnerstwa publiczno-prywatne?

Jest ich dużo. W przypadku każdego programu, który otrzymuje fundusze federalne Centra edukacji społeczności XXI wieku - a to duży strumień finansowania, o wartości prawie 1 miliarda dolarów - musisz ubiegać się o grant co najmniej pięciu partnerów. I myślę, że to jedna z prawdziwych zalet programów pozalekcyjnych: to ogromna szansa na pozyskanie innych zasobów.

Widzieliśmy muzea, uczelnie i organizacje non-profit, takie jak Boys and Girls Clubs, Y, 4-H, czasem organizacje oparte na wierze, lokalne kluby rotacyjne. W niektórych przypadkach widzimy dostawcę zdrowia psychicznego jako partnera w społecznościach borykających się z pewnymi problemami społecznymi. Wejdą i nauczą dzieci lub, jeśli będą tego potrzebować, zaoferują leczenie.

Widzieliśmy także wiele firm, które są podekscytowane wykorzystaniem programów pozaszkolnych jako szansy na nauczanie umiejętności zawodowych. W przypadku starszych dzieci niektóre programy obejmują staże, dzięki czemu mogą zacząć myśleć o przyszłości i swojej karierze. Obecnie istnieje poważna obawa, że ​​nasze dzieci nie uczą się matematyki i przedmiotów ścisłych tak, jak powinny. Jeśli robisz warsztaty, powiedzmy z architektem, nagle dzieci mówią: „Chcę zbudować budynek. Jak to zrobić?” Architekci powiedzą im, że muszą zrozumieć, w jaki sposób geometria wchodzi do ich pracy. I wtedy gaśnie żarówka.

W hiszpańskim Harlemie jest program zajęć pozalekcyjnych, który współpracuje z Barnes & Noble, a dzieci uczą się tworzyć książki. Publikują je i czytają dla rodzin. Jest jeszcze jeden z komiksami i produkującymi je dziećmi. Są to względnie małe dzieci i nagle wyobrażają sobie siebie w tych rolach i rozumieją, w jaki sposób szkoła jest do tego drogą.

W jaki sposób dostępność programów pozaszkolnych rozkłada się na różne poziomy ekonomiczne, klasy i pochodzenie kulturowe?

Odkryliśmy, że kolorowe dzieci są nieproporcjonalnie źle obsłużone. Ich potrzeby nie są zaspokojone. Ale ponad 70 procent rodzin ma albo samotnego rodzica, który pracuje, lub oboje rodziców w rodzinie z dwoma rodzicami, którzy pracują. To ogromna, uniwersalna potrzeba. To nie tylko niskie i średnie dochody, ale także wyższe dochody. Myślę, że to siła programów pozalekcyjnych: wszyscy zdają sobie sprawę, że wysokiej jakości program przyniesie korzyści wszystkim dzieciom.

Prawda jest taka, że ​​dla wielu dzieci, którym jest lepiej, ich rodziny znajdują sposoby na zapewnienie im tego rodzaju zajęć pozalekcyjnych, ponieważ wiedzą, jak cenne są. A jeśli chcemy stworzyć równe warunki gry, znajdźmy sposób, aby udostępnić je wszystkim dzieciom.

Jakie są najważniejsze czynniki, oprócz finansowania, w osiągnięciu tej dostępności?

Nie wchodzimy i nie oceniamy programów, ale muszą to być programy dobrej jakości. Próba dzielenia się najlepszymi praktykami jest ważna i jest to dobre dla samych programów, aby mogły stale oceniać i oceniać siebie, zdobywając narzędzia, które mogą być lepszymi programami.

Innym kluczowym elementem jest to, że wciąż mamy ogromną przeszkodę w kształceniu decydentów, mediów i ogółu społeczeństwa na temat tego, co dzieje się w dzisiejszych programach pozaszkolnych. Wspaniale, że go wspierają, ale byliby jeszcze bardziej skłonni do zainwestowania w to pieniędzy, gdyby naprawdę wiedzieli, co się dzieje - gdyby wiedzieli na przykład o wszystkich badaniach wykazujących wszystkie zalety wysokiej program jakości. Większość naszej pracy polega na rozpowszechnianiu informacji.

Jeśli chodzi konkretnie o uczenie się, czym różnią się i uzupełniają programy w szkole i w szkole?

Jedną z wielkich wartości po szkole jest praktyczne uczenie się. Absolutnie musisz umieć oceniać dzieci, ale my nie przystępujemy do testowania. Dla wielu z tych dzieci nauka w inny sposób jest ogromnym plusem. W przypadku niektórych z nich jest to nauka wizualna, a nie nauka książek. Czy to jako dzieci, czy dorośli, jak w przypadku tak wielu rzeczy w życiu, uczysz się, jak to robić, nie dlatego, że czytasz o tym w książce, ale dlatego, że wyszedłeś i zrobiłeś to.

Oczywiście, jest wiele rzeczy, których chcemy nauczyć dzieci, na które nie ma czasu w dzień szkolny, ponieważ są one coraz bardziej zarezerwowane dla takich podstaw, jak matematyka, angielski, historia lub nauka.

Myślę, że musimy zachować ostrożność, ponieważ wiele osób twierdzi, że programy po szkole są świetną okazją do poznania kultury, muzyki i sztuki. I absolutnie się zgadzam: myślę, że to siła takich programów. Ale to nie znaczy, że nie powinno się tak dziać w ciągu dnia szkolnego. Może to uzupełniać. Kładziemy nacisk na to, aby godziny po szkole były jak najbardziej produktywne.

Moja córka uczestniczyła w zajęciach pozalekcyjnych w zeszłym roku i co miesiąc studiowali różne kultury i dziedzictwo. Była w przedszkolu, więc rozmawiamy z małymi dziećmi. Ale zjedliby żywność tej kultury. Studiują historię. Mogą robić rysunki i obrazy z tamtej epoki. Patrzą na niektóre tradycyjne stroje. To było holistyczne podejście do czegoś w zabawny sposób.

Tutaj w Waszyngtonie jest wiele różnorodności, szczególnie z Bankiem Światowym i wszystkimi ambasadami, więc jeśli którekolwiek z dzieci miało pewne dziedzictwo, mogłyby o tym porozmawiać. W innym obszarze możesz mieć dużą populację rdzennych Amerykanów i tam uczą języka i utrzymują dziedzictwo. Chodzi o zaangażowanie dzieci i zrobienie tego z holistycznym podejściem.