Anonim

Uderza mnie to jako nadmierne uproszczenie - i może nawet szkodliwe.

Wizyta w Carstens Elementary School w Detroit może skłonić Coopera do ponownego rozważenia jego poglądu. Szkoła, która znajduje się w jednej z wielu zrujnowanych dzielnic miasta, ma zostać zamknięta w czerwcu. Możesz założyć, że szkoła ma słabe wyniki i że stała się ona kolejną nieuchronną perspektywą życiową biednych dzieci w Detroit.

Ale mylisz się. Carstens był świetnym miejscem w często ponurej historii problemów miasta w ciągu ostatnich kilku dekad. Prawie każdy uczeń Carstens otrzymuje darmowy lunch lub zniżkę, ale uczniowie klas trzecich ocenili na równi z innymi w każdym badanym przedmiocie.

Carstens zrobiła prawie wszystko dobrze: przywódca gwiezdny ściśle współpracuje ze swoim oddanym personelem, aby zapewnić każdemu dziecku osobistą uwagę; wykorzystują dane, aby dostosować swoje nauczanie do różnorodnych potrzeb uczniów; a nauczyciele pracują w zespołach, aby żaden uczeń nie wpadł między pęknięcia. Nawiązują również silne i trwałe partnerstwa z rodzinami i dbają o dzieci, które codziennie przychodzą przez ich drzwi.

Szkoła współpracuje również z partnerami w społeczności, aby złagodzić biedy. Zapewnia płaszcze dla dzieci, które ich potrzebują, śniadanie dla dzieci, które idą do szkoły głodne, okulary dla dzieci, które nie widzą tablicy, bezpieczne przejście dla uczniów, którzy muszą iść ciemnymi ulicami miasta, opiekę medyczną i dentystyczną dla dzieci, które potrzebują pomocy, pomocy prawnej dla rodziców, a nawet funduszy ratunkowych, aby pomóc rodzinom utrzymać światło. Personel Carstens nazwał swoją szkołę „latarnią światła” w mrocznych czasach. (Aby uzyskać więcej informacji o szkole, zobacz ostatni wywiad z pracownikami Carstens.)

Pomimo całej tej dobrej pracy Carstens znajduje się na liście ponad czterdziestu szkół, które zostaną zamknięte w tym roku. Po prostu nie ma wystarczającej liczby uczniów, aby wypełnić wielki stary budynek. W latach 2002–2009 liczba uczniów zapisanych do Detroit Public Schools spadła z 157 003 do 83 777, co oznacza imponujący spadek o 46 procent. Gdy całe dzielnice zanikają, nawet dobre szkoły mogą stawać w obliczu malejącej liczby uczniów i kończyć na bloku do krojenia.

Choć może to być latarnia morska, Carstens nie uratuje swojego sąsiedztwa przed skutkami masowej utraty populacji. Wygląda na to, że Carstens i jego społeczność wspólnie ulegną tym efektom. Czy spadek byłby mniej dotkliwy, gdyby Carstens żył w równie cudownym gimnazjum i liceum? Prawdopodobnie. Ale nie jestem pewien, czy możemy oczekiwać, że same szkoły zrekompensują brak okazji, która wypędzi ludzi z naszych walczących ośrodków miejskich.

Carstens może mieć drugie życie w innej części miasta. Miasto planuje połączyć szkołę z trudną szkołą średnią w innym budynku. Fuzja jest częścią ambitnego planu konsolidacji szkół w obliczu głębokiego kryzysu finansowego spowodowanego w dużej mierze utratą ludności. Jeśli ktoś może przeprowadzić to połączenie, ludzie w Carstens mogą. Ale będzie to inna szkoła w innym budynku, służąca szerszej społeczności. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, fuzja podniesie więcej łodzi niż zatonie.

Carstens uczy nas ważnej lekcji. Perwersyjnie jest argumentować, że „złe” dzielnice produkują „złe” szkoły. Ale równie przewrotne jest twierdzenie, że „złe” szkoły tworzą „złe” dzielnice. Niezależnie od obecnej retoryki reformy szkolnej, po prostu nie można oczekiwać, że nauczyciele poniosą cały ciężar upadku i odrodzenia miasta na swoich barkach.

Szkoły w Detroit bez wątpienia będą istotną częścią renesansu miasta. To wielkie miasto nie może wstać bez wielkich szkół - magnes na nowe inwestycje gospodarcze i nowe możliwości. Ale szkoły i społeczności będą musiały podzielić ciężar reform i odnowy, i będą potrzebować prawdziwej pomocy ze strony decydentów.